I znowu kolejna kolejka Ekstraklasy obfitowała nie tylko w bramki, ale i żółte kartki. Otrzymali je:
Wasiluk (Jagiellonia); Muszalik (Groclin); Pesković, Kizys, Gierczak, Hajto (Górnik); Arifović, Komorowski (ŁKS); Bonin, Kuś (Korona); Wiśniewski, Kłus, Wacek (Cracovia); Berliński, Kłoda, Piątkowski, Oziębała (Zagłębie Sosnowiec); Wawrzyniak, Kiełbowicz, Chinyama (Legia); Cecot (Bełchatów); Grzegorzewski, Kuranty (Odra); Dolha (Lech); Trzeciak, Robaszek (Polonia); Nunes, G. Bartczak, Strenovic (Lubin); Cleber, Głowacki (Wisła); Pulkowski, Nykiel, Baran (Ruch).
Podpora Łódzkiego KS, Tomasz Kłos nie zagra jutro w meczu przeciwko Koronie Kielce. Obrońca narzeka na ból kręgosłupa, nie trenuje razem z resztą drużyny, przechodzi natomiast rehabilitację pod okiem masażystów. Trener ŁKSu ma nadzieję, że Kłos szybko wróci do formy, jest bowiem czołowym obrońcą zespołu i trudno jest załatać po nim dziurę w składzie drużyny.
Kontuzjowani ostatnio Mariusz Pawełek i Piotr Brożek wrócili już do składu Wisły Kraków i zagrają w jutrzejszym meczu przeciwko Ruchowi Chorzów. Szansę na wyjście na boisko będzie mieć również Piotr Ćwielong, który uporał się już z urazem łydki. Tomas Jirsak i Marek Zieńczuk są lekko kontuzjowani, ich występ wciąż stoi pod znakiem zapytania. Trener Skorża zapewnił, że są to niegroźne urazy i jeśli tylko piłkarze będą zdolni do gry, na pewno wystawi ich do składu.
Bohater dzisiejszego meczu Legia-Bełchatów (4:1), zdobywca dwóch bramek Takesure Chinyama nie był w stanie dotrwać do końca meczu. Faulowany i uderzony w łydkę doznał w drugiej połowie ostrego skurczu i musiał zejść z boiska. Jeszcze nie wiadomo jak groźny jest uraz Chinyamy, wszystko okaże się wkrótce po badaniach.